Lubię sobie czasem przypomnieć książki, które już czytałem, na przykład jako lekturę, i zobaczyć, jak zmienia się mój odbiór treści wraz z tym, jak nabieram doświadczenia, oczytania i ooglądania (w sensie zapoznania się z filmami i serialami). No i wziąłem się za "Krzyżaków". I myślałem, że się porzygam. Tak, chodzi o "związek" Danuśki i Zbyszka. W szkole polonistka przy omawianiu tej lektury powiedziała, ze ona miała 12 lat, on miał 18, ale takie były czasy. Tylko że ten argument kiepsko znosi konfrontację z innymi tekstami kultury, a nawet z treścią książki. Bo problemem nie jest to, że Danuśka została zaręczona ze Zbyszkiem, mając 12 lat, bo rzeczywiście, takie były czasy. Problemem jest sposób, w jaki Sienkiewicz opisuje ten "związek". Argument "takie były czasy" może się obronić przy opisie Sansy Stark z prozy G.R.R. Martina. Na początku "Pieśni Lodu i Ognia" Sansa ma 11 lat. Jest dzieckiem, jest naiwna i ma głowę wypełnioną rycers...