Dwa lata po śmierci Jana Pawła II została wydana książka „Świadectwo”, czyli wywiad rzeka Stanisława Dziwisza z klęczącym dziennikarzem (czekam na wywiad rzekę z wysoko postawionym duchownym, przy którym przeprowadzający go dziennikarz nie będzie klęczał, tylko będzie dziennikarzem, ale się chyba nie doczekam), w której Dziwisz opowiadał o prawie czterdziestu latach u boku Jana Pawła II. Kiedy została wydana, miałem 13 lat i dostałem tę książkę od babci. Przeczytałem ją wtedy, a teraz ją sobie przypomniałem pobieżnie (pobieżnie, bo nie chciało mi się czytać pytań, sorry, „pytań” dziennikarza, bo są tak przewidywalne, że mogłaby je wygenerować sztuczna inteligencja) i w świetle tego, co w ostatnim czasie przeczytałem o Kościele i co zobaczyłem w reportażach Gutowskiego, wiele kwestii nabiera podwójnego znaczenia. W „Maxima Culpa” Ekke Overbeek pisze o bardzo wyraźnym zainteresowaniu biskupa Wojtyły podległymi mu parafiami. Potwierdza to Dziwisz: „ Jako ordynariusz starał się przebywać...